Obawy związane z szybkim czytaniem

Od dawna obserwuję, że wiele osób jest chętnych, aby nauczyć się szybkiego czytania. Z jednej strony chcą to zrobić, a z drugiej… boją się zacząć. Obawiają się, czy jest to dla nich. Czy w ich przypadku zadziała? Czy to jest możliwe? A może to tylko bujda na resorach?

Skąd te obawy?

Po pierwsze: Sami nie sprawdzili. Często jest tak, że jeśli sam czegoś nie sprawdzisz, to w to nie wierzysz. Tak już ludzkość ma… Przykład z kościołem. Kościół odrzuca wszystko, czego sam nie sprawdzi. Każda nowa organizacja czy nauka jest określana mianem sekty.

Po drugie: Zaczęli naukę i przerwali w złym momencie. Faktem jest to, że w trakcie nauki szybkiego czytania następuje okresowy spadek zrozumienia tekstu. Wykres zrozumienia to parabola.

I najczęściej większość ludzi rezygnuje właśnie w tym momencie! Są zniechęceni wynikami i przerywają naukę. Potem roznoszą plotki, że szybkie czytanie nie działa! Owszem, szybkie czytanie nie działa. To ludzie działają!

Po trzecie: Nie znają osobiście nikogo, kto praktykuje szybkie czytanie. To kolejny fakt, bo zaledwie niewielki procent ludzi potrafi szybko czytać. Najczęściej więc będzie tak (statystycznie), że w Twoim otoczeniu nie znajdziesz nikogo, kto to potrafi!

Po czwarte: Czytają opinie na temat szybkiego czytania i przyjmują do wiadomości tylko to, co negatywne. Kolejny fakt. W Twoim mózgu jest struktura, zwana układem siatkowanym. Jest on odpowiedzialny za filtrowanie wiadomości, które docierają do świadomości.

To tak, jak z kobietą w ciąży. Gdy ma duży brzuch, nagle zaczyna spostrzegać mnóstwo takich kobiet w swoim otoczeniu!

Jeśli więc osoba jest negatywnie nastawiona do szybkiego czytania, widzi tylko negatywne opinie i to utwierdza ją w przekonaniu, że szybkie czytanie to kłamstwo!

Po piąte: Wiele osób ma silne przekonania. Od dzieciństwa wpajano im, że można czytać z max. prędkością 200 snm. Faktycznie, w świecie nauczycieli, rodziców, otoczenia, mogło tak być. Ludzie Ci mogli czytać tylko z tak mierną prędkością. I taką wiedzę przekazywali dziecku. A wielokrotne wpajanie informacji, owocuje zbudowaniem silnego przekonania, które ciężko jest zmienić.

Wiele osób pyta, czy w szybkim czytaniu rozumiesz to, co czytasz? To dziwne…

A czy czytanie bez zrozumienia ma jakiś sens?

Już sama definicja czytania wyjaśnia, że czytanie to proces, na który składają się takie elementy, jak: odbiór informacji (asymilacja), zrozumienie i zapamiętanie treści. A więc definicja mówi sama za siebie. Szybkie czytanie, to tylko zaawansowana forma zwykłego czytania. Dlatego w szybkim czytaniu również jest zrozumienie, i to często większe, niż w zwykłym!

Pozdrawiam,

Marcin Kijak

Szybkie-Czytanie.eu – przez wiedzę do sukcesu!

Tags: , ,

Leave a Comment