Darmowe Materiały Dla Studentów: Sesja Bez Opresji

sesja bez opresji

Pobierz Darmowe Materiały Dla Studentów!

Trzech certyfikowanych trenerów, trzy indywidualne podejścia do tematu i mnóstwo doświadczenia oraz praktyki. Wszystko w postaci nagrań wideo i raportu.

 

Kliknij tutaj: Sesja Bez Opresji

 

 

 

 

Szybkie Czytanie: Praktyka Czyni Cuda

szybkie czytanie to nawyk

szybkie czytanie to nawyk

Czytanie to nawyk. Tak jak każda czynność, którą powtarzamy dziesiątki razy w dłuższym okresie czasu. Dlatego wyzwaniem jest stałe zwiększenie prędkości czytania. Wiele osób wybiera się na weekendowy kurs szybkiego czytania z wiarą, że po powrocie, będzie czytać kilka razy szybciej.

Jaki jest efekt?

Faktycznie, czytają kilka, a nawet kilkanaście razy szybciej. Ale z czasem prędkość wraca do poprzedniej prędkości.

Czy to oznacza, że szybkie czytanie to mit? Nie! Po prostu, tacy „weekendowi kursanci” nie opanowali szybkiego czytania na poziomie podświadomym. Nie wyrobili w sobie nawyku szybkiego czytania.

Czy weekendowe kursy są złe? Tego również nie twierdzę. Natomiast jedno jest pewne: W weekend nie zmienisz trwale swoich nawyków czytelniczych. Owszem, opanujesz techniki szybkiego czytania. Natomiast oprócz technik, potrzebne są nowe nawyki.

Drugie wyzwanie stojące przed czytelnikami, to zrozumienie tekstu. W nauce szybkiego czytania znane jest zjawisko zmniejszania się (a nawet zaniku) zrozumienia czytanego tekstu. To jednak nie oznacza, że ludzie szybko-czytający, tylko „przelatują wzrokiem po tekście” i nic nie „kumają”. A tak uważa wiele osób…

Zrozumienie spada, ponieważ wychodzimy poza strefę komfortu i przekraczamy utrwalane od lat nawyki. To, co musimy zrobić, to przyzwyczaić mózg do nowego tempa pracy.

Wyobraź sobie, że całe życie jeździsz traktorem. Nagle ktoś daje Ci samochód wyścigowy, który jeździ 20 razy szybciej. Czy będziesz od razu jeździł z prędkością 300 km/h, jeśli przez 40 lat jeździłeś po 15 lub 20 km/h? Wątpię! Będziesz musiał przełamać strach, nauczyć się szybszego reagowania na bodźce i zupełnie innego kierowania taką maszyną.

To samo odnosi się do szybkiego czytania. Ucząc się nowych umiejętności, otrzymujesz zupełnie inny „software”, czyli oprogramowanie do swojego mózgu. Zanim zaczniesz z niego efektywnie korzystać, musisz się przestawić na inną pracę. To dlatego, praktyka jest kluczem do szybkiego czytania.

Powinieneś ćwiczyć każdego dnia. Nawet przez kilka minut, ale codziennie. A najlepiej, dwa lub trzy razy dziennie – zwłaszcza w pierwszym miesiącu nauki. Bez przerw. Inaczej, nie pozwolisz podświadomości na przejęcie od Ciebie nowego sposobu czytania i nie wyrobisz w sobie nawyku.

Do szybkiego czytania potrzebujesz też znacznie większej koncentracji. Dlatego to kolejna umiejętność, którą trzeba w sobie wyrobić. Siadając do szybkiego czytania, odseparuj się od otoczenia, usuń to, co Ci przeszkadza i skup się tylko na jednym: szybkim czytaniu.

Jeśli naprawdę przyłożysz się do nauki szybkiego czytania, rezultaty przekroczą Twoje oczekiwania! Szybkie zdobywanie informacji, to brama do szybkiego rozwoju w każdej dziedzinie naszego życia.

Pozdrawiam,
Marcin Kijak

SzybkieCzytanieBlog.pl

Szybkie Czytanie i Jego Związek z Wojskiem

Początki Szybkiego Czytania

Początki Szybkiego Czytania

Historia szybkiego czytania ma niezbyt typowe początki. Nie zaczęła się wcale w salach akademickich, lecz podczas II wojny światowej. Wtedy to dla Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force) jednym z kluczowych elementów treningu pilotów stały się ćwiczenia z tachistoskopem. Ponieważ o losie pilota i jego sukcesie decydowały często sekundy lub ułamki sekund, niezwykle istotne było błyskawiczne rozpoznawanie sylwetki wrogiego samolotu, widzianego często z dużych odległości.

Wojskowi konstruktorzy stworzyli więc urządzenie, które poprzez specjalny projektor rzucały na ekran obrazki, w krótkich, zmiennych odstępach czasu. Ćwiczenia rozpoczynano od pokazania dużego zdjęcia przez dłuższy czas, skracając każde kolejne wyświetlenie do minimum. Zmieniano także wielkość obrazka, oraz sylwetkę samolotu – symulującą różne kąty nachylenia.

Po takich ćwiczeniach, pilot potrafił identyfikować różne rodzaje samolotów w ciągu jednej pięćsetnej sekundy! To dało dużo do myślenia osobom, zajmującym się ludzkim ciałem i jego możliwościami.

Po II wojnie światowej, zaczęto wykorzystywać podobne urządzenie na pierwszych kursach szybkiego czytania. Zamiast sylwetek samolotów, rzucano obraz słów. Okazało się, że uczestnicy kursu szybkiego czytania już po krótkim treningu, potrafili odczytać cztery słowa rzucone na ścianę w ciągu 1/500 sekundy.

Rezultatem pracy z tachistoskopem było podwojenie prędkości czytania. W późniejszym czasie badacze szybkiego czytania doszli do wniosku, że jest to niewiele w porównaniu z potencjałem oka. Jeśli bowiem można było odczytać jedno do kilku słów w ciągu 1/500 s., to teoretyczna prędkość powinna wynosić 30 tysięcy słów na minutę!

Co ciekawe, prędkość absolwentów tych kursów szybkiego czytania była zależna od motywacji. Najczęściej tuż po kursie spadało do stanu wyjściowego… Tylko nieliczni, którzy mieli silną motywację, potrafili to  tempo utrzymać.

Kolejny etap rozwoju kursów szybkiego czytania nastąpił na początku lat 60, kiedy to odkryto, jak niezwykłymi możliwościami dysponuje każdy człowiek. Okazało się, że poprzez specjalne ćwiczenia i zmianę nawyków, można osiągnąć znacznie lepsze wyniki. W tych czasach osiągano tempo 1000 słów na minutę (SNM), a w przypadku najlepszych osób nawet ponad 3000 SNM.

Dzisiejsze rekordy przekraczają 46 tysięcy SNM, a czytania fotograficznego 600 tysięcy!

Jedyna różnica miedzy pierwszymi absolwentami kursów a dzisiejszymi, jest sposób treningu. Każdy człowiek, o ile posiada zdrowe oczy i mózg, może osiągnąć takie tempo!

A jakie tempo Ty chcesz uzyskać? Ile czasu byś zyskał, czytając to co chcesz 10, 30 czy 50 razy szybciej?

 

Pozdrawiam,

Marcin Kijak

Najważniejsza Umiejętność w Życiu Każdego Człowieka

Czy zastanawiałeś się kiedyś, która umiejętność jest Ci w życiu najbardziej potrzebna? Co pozwoli Ci osiągnąć lepsze cele? Spełnić marzenia? Zarobić lepsze pieniądze? Lepiej komunikować się z ludźmi?

Osobiście podpisuję się pod stwierdzeniem Tony Buzana, że „Najważniejszą umiejętnością każdego człowieka umiejętność uczenia się”.

Dlaczego tak jest?

Wyobraź sobie Mareczka, który ukończył studia poligraficzne i jest świetnym profesjonalistą. Jednak nie lubi (a może nie umie?) się uczyć. Pracuje przez 3 lata w zawodzie i awansuje. Jednak w czwartym i piątym roku napotyka coraz większe trudności. Otóż w branży poligraficznej następuje olbrzymi postęp technologiczny. A Marek nie potrafi za nim nadążyć. W szóstym roku jest już bezrobotny.

Co się stało? Otóż Marek nie potrafił podążać za technologią i zamiast wspinać się na drabinie sukcesu, zsunął się z niej w dół. To prawdziwa historia z mojej rodziny. Nie jest wyjątkowa, bo znam takich wiele.

Gdyby Marek potrafił się błyskawicznie przystosować do zmian, być może wkrótce miałby swoją własną firmę poligraficzną. Ale niestety system edukacji, który nastawiony jest na masową produkcję tłumu sfrustrowanych ludzi, nie potrafił nauczyć go kreatywności, zdolności szybkiego przyswajania wiedzy, czy szybkiego czytania.

Jeszcze 150 lat temu, gdy na świecie w ciągu roku wydawano mniej niż 100 publikacji naukowych a postęp technologiczny był znacznie mniejszy, standardowe metody czytania i uczenia się mogły wystarczyć. Dzisiaj, gdy co roku podwaja się ilość wiedzy a rocznie powstaje ponad 5 milionów publikacji naukowych, takie metody nie wystarczają. Jeśli chcesz zostać na bieżąco w swojej branży, musisz podnieść swoje standardy.

Jeśli chcesz opanować nowoczesne strategie uczenia się i szybkiego czytania, oraz tworzenia kreatywnych notatek to pomogę Ci to osiągnąć na najbliższym, intensywnym warsztacie „Klucz do umysłu 2,0”. Startujemy już 26.11.2011 (w Warszawie) i będziemy rozwijać swój potencjał przez kolejne 4 weekendy. Dołącz do nas!

Przeczytaj opis szkolenia >>

Oprócz technik efektywnej nauki, szybkiego czytania i map myśli, dowiesz się jak kontrolować swoje emocje (m.in. stres), jak zwiększyć koncentrację, podnieść motywację na zupełnie inny poziom i przyswajać błyskawicznie języki obce.

Zobacz opis szkolenia „Klucz do umysłu 2,0” >>

Pozdrawiam,

Marcin Kijak

 

PS.: Zostały jeszcze 2 wolne miejsca, zapisz się już teraz!


Posted in aktualności by Marcin Kijak. No Comments

Motywacja do nauki szybkiego czytania?

Dzisiaj zapraszam do przeczytania gościnnego artykułu, którego autorem jest Kajetan Młynarczyk

Motywacja do nauki szybkiego czytania?

W tym artykule wymienię kilka informacji, które w znaczny sposób zwiększą Twoją motywację do nauki szybkiego czytania. Jeśli jeszcze nie zacząłeś, po przeczytaniu, tego tekstu, to się zmieni. Już za 3 miesiące od teraz będziesz w stanie go przeczytać co najmniej 3 razy szybciej niż w tej chwili. ;)

Myślisz sobie, „nie możliwe”, „to nie działa”, „nie mam czasu”, „nie chcę mi się”. Wiesz co to znaczy? To znak, że potrzebujesz motywacji. Tak, to wystarczy. Dzięki motywacji możemy zrobić znacznie więcej niż się nam wydaje. Czy wybiegniesz teraz z domu by pokonać w jak najszybszym czasie 10 km, w linii prostej od miejsca, w którym się aktualnie znajdujesz? W zamian za to możesz wyruszyć w drogę powrotną. ;) Co Ty na to? Jak tam Twoja motywacja? ;) Jednak spójrzmy na sytuację, w której ktoś podpisałby z Tobą umowę, że w zamian za wypełnienie tego zadania otrzymasz 1 000 000 zł w gotówce. Czy to byłoby wystarczającą motywacją, do tego by zerwać się w tej sekundzie z krzesła? ;)

Pokaże Ci jak wiele możesz zyskać, jak wiele daje umiejętność naprawdę szybkiego czytania. Pamiętaj, że to wszystko może osiągnąć każdy. To tylko od Ciebie zależy czy będziesz czytać szybciej czy nie. To nie jest kwestia warunków, tylko Twojego własnego wyboru, a później pracy. To nie jest magia, to nie jest fałsz, to jest prawdziwa, najprawdziwsza, dostępna i niezwykle przydatna umiejętność. Wszystko jedno jak wiele zainwestujesz w naukę. Masz 100% pewność, że kiedy już znajdziesz się w gronie szybko czytających osób zyskasz wielokrotność czasu na nią poświęconego i tym samym pieniędzy. Uświadom to sobie i zrozum, że to wielka szansa!

Oto są punkty Twojej motywacji, do nauki szybkiego czytania. Czytając każdy z nich wyobrażaj sobie jakby, to było gdybyś już potrafił czytać 2, 3 i 10 razy szybciej, jak wykorzystałbyś tą umiejętność, jak byłbyś postrzegany przez inne osoby, kim możesz się dzięki temu stać? Postaraj się dokonać wizualizacji. Wykorzystaj swoją wyobraźnię.

  • kilkakrotnie przyśpieszysz tempo swojego czytania!
  • zyskasz więcej czasu, na dowolne cele!
  • zwiększysz swój komfort czytania!
  • jeśli zaangażujesz się w pracę, na 100% osiągniesz efekty!
  • zyskasz więcej wiedzy!
  • w czytaniu fotograficznym rekord świata wynosi 200 000 słów na minutę!
  • zaimponujesz osobom w Twoim otoczeniu! ;)
  • osiągniesz większy poziom zrozumienia czytanego tekstu niż przy zwykłym czytaniu!
  • zarobisz więcej pieniędzy!
  • poczujesz się bardziej wartościową osobą!
  • przyśpieszysz swój rozwój!

 

Teraz pozostaje jedynie zaprosić do działania. ;) Powodzenia.

Jeśli przyjdzie Ci do głowy, jeszcze coś motywującego, podziel się ze wszystkimi zostawiając swój komentarz.

Kajetan Młynarczyk

MOTYWATOR

 

 

 

 

Szybka Nauka w Praktyce – wywiad

Obejrzyj wywiad jaki przeprowadził ze mną Marcin Matuszewski, właściciel firmy szkoleniowej Intelektualnie.pl

Dowiesz się, co jest podstawą szybkiej nauki i jak wykorzystać tą wiedzę w praktyce (nie tylko na uczelni, ale i w biznesie oraz życiu osobistym).

 

Szybkie Czytanie – Czy To Drzemie W Twoich Genach?

Szybkie Czytanie w DNA?

Szybkie Czytanie w DNA?

Często spotykam się z opiniami, że „trzeba mieć talent do szybkiego czytania„. Osoby te nie zdają sobie sprawy, że prędkość czytania nie jest związana z genami. Człowiek nigdy nie umiał od urodzenia pisać ani czytać, tak jak umie oddychać czy chodzić.

Czytanie to umiejętność wyuczona. Związana z tym, jak kształtowałeś ją przez lata nauki w szkołach, codziennej pracy czy podczas pracy własnej lub na kursach szybkiego czytania.

Jeśli czytasz wolno i chcesz zwiększyć swoje wyniki, nauczyć się szybkiego czytania ze zrozumieniem, musisz przełamać swoje wyuczone nawyki i ukształtować nowe. Musisz poznać zasady szybkiego czytania i przezwyciężyć ograniczenia, o których wcześniej mogłeś nie wiedzieć.

Największe przeszkody które ograniczają Twoją prędkość czytania i zrozumienia tekstu, to:

  • brak wiedzy, że możesz czytać szybciej
  • lęk przed utratą zrozumienia
  • lęk przed zmianą tempa czytania (jednym z mitów jest to, że po nauczeniu się szybkiego czytania, nie będziesz mógł czytać wolno)
  • lęk przed utratą przyjemności z czytania (kolejny mit, fakty mówią coś zupełnie innego)
  • czytania słowa po słowie, tak jak w szkole (zamiast czytania całymi blokami tekstu)
  • regresje, czyli powracanie do wcześniej czytanego tekstu
  • wokalizacja / fonetyzacja, czyli wymawianie czytanego tekstu
  • niska koncentracja na tekście
  • czytanie bez uprzedniego przygotowania (rozgrzewka, cel)
  • brak motywacji do czytania
  • złe warunki środowiskowe
  • czytanie bez wskaźnika

Po pokonaniu tych przeszkód i zmianie swoich nawyków, brama do szybkiego czytania będzie stała dla Ciebie otworem.  Przejście przez nią wymaga trudu i Twojego potu. Ale po drugiej stronie życie staje się znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze.

Pamiętaj, że nie ma windy do sukcesu. Jest tylko drabina, po której musisz się wspinać. Krok po kroku, szczebel po szczeblu. Jeśli to zrobisz, spotkamy się na szczycie!

Pozdrawiam,

Marcin Kijak

Motywacja Do Nauki Szybkiego Czytania

Motywacja biegunowa

Motywacja biegunowa

Jeśli chcesz nauczyć się szybkiego czytania i nie możesz się zmotywować do systematycznych ćwiczeń, mam coś dla Ciebie! Dzisiaj poznasz jedną z najsilniejszych technik motywacyjnych, zwaną motywacją biegunową.

Skąd nazwa: motywacja biegunowa?

W życiu wszystko ma dwa bieguny. Tak jak każdy kij ma dwa końce, każda moneta ma dwie strony, emocje pozytywne i negatywne, pogoda ładna i brzydka czy dobro i zło.

Motywacja biegunowa wykorzystuje sposób motywowania zarówno pozytywny (przyciąganie) jak i negatywny (odpychanie).  Jest jak zastosowanie jednocześnie kija i marchewki, aby osioł szedł do przodu.

A oto technika motywacji biegunowej w szybkim czytaniu:

Krok 1. Zapisz cel nauki szybkiego czytania. Co Ci to da? Co dzięki temu osiągniesz?

Krok 2. Wypisz minimum 20 powodów, dla których chcesz to zrobić. To bardzo ważne zadanie. Im więcej powodów tym lepiej, a minimum to 20. Może być ciężko, wiem… Zobacz przykłady:

  • Uczę się szybkiego czytania, bo chcę zdać na medycynę.
  • Uczę się szybkiego czytania, bo chcę zostać lepszym specjalistą w swojej dziedzinie i przeczytać więcej pism branżowych.
  • Uczę się szybkiego czytania, bo chce mieć więcej wolnego czasu, który zabierały mi lektury.
  • Uczę się szybkiego czytania, bo chcę pokonać konkurencję
  • Uczę się szybkiego czytania, bo chcę szybciej opanować języki obce
  • Etc.

Krok 3. Wypisz minimum 5-10 rzeczy negatywnych które Cię mogą spotkać, jeśli nie będziesz umiał szybko czytać.

Krok 4. Motywacja negatywna: Wyobraź sobie, jak leniuchujesz i nie chce Ci się ćwiczyć szybkiego czytania. Jak sobie odpuszczasz i nadal czytasz w marnym tempie XYZ słów na minutę (wstaw swoją prędkość). Zobacz, jak inni się z Ciebie śmieją, bo oni już potrafią szybko czytać i mają dużo wolnego czasu, a Ty ślęczysz godzinami nad książką i niewiele rozumiesz.

Wyzwól jak najwięcej negatywnych emocji. Tak, aby zrobiło Ci się przykro, że nie umiesz szybko czytać. Jeśli jesteś uczniem lub studentem, zobacz jak zawalasz egzaminy i sprawdziany. Zobacz, jak inni dostają lepsze oceny a Ty mierne.

Jeśli jesteś pracownikiem, biznesmenem – zobacz jak inni przeganiają Cię (konkurencja) w biznesie czy w karierze a Ty nigdy nie awansujesz. Poczuj zażenowanie tym faktem.

Uwaga: Krok 4 wykonujesz tylko jeden raz, nigdy go już nie powtarzaj. Skup się i zrób jak najlepiej!

Krok 5. Motywacja pozytywna: Wyobraź sobie, jak z ogromną chęcią i zaangażowaniem ćwiczysz szybkie czytanie. Zobacz, jak z każdym tygodniem wzrasta tempo czytania i poziom zrozumienia tekstu. Zauważ, z jaką łatwością i przyjemnością czytasz kolejne książki. Nie, ty je pochłaniasz!

Jeśli jesteś uczniem lub studentem zobacz, jak szybko i z łatwością zdajesz egzaminy i zaliczasz kolejne przedmioty. Poczuj tą radość w Twoim sercu. Zobacz, jak przyjaciele i rodzina Cię ściska, całuje i cieszy się z Tobą. Zobacz, jaką nagrodę otrzymujesz od siebie lub rodziny za wspaniałe wyniki!

Jeśli jesteś profesjonalistą, zobacz jak stajesz się światowej klasy ekspertem w swojej dziedzinie. Jak szybko zdobywasz zaufanie i pokonujesz konkurencję. Zdobywasz kolejne sukcesy! Życie układa Ci się tak, jak tylko mogłeś to sobie wymarzyć!

Uwaga: Krok 5 powtarzaj przez co najmniej tydzień, raz lub dwa razy dziennie. Dzięki temu wzmocnisz emocje i swoje zaangażowanie do nauki szybkiego czytania. Możesz też powtarzać ten krok w momencie, gdy po tygodniach ćwiczeń opanuje Cię „leń” i pomyślisz o przełożeniu nauki szybkiego czytania na później.

Życzę sukcesów i chęci do nauki szybkiego czytania!

Marcin Kijak

Czy fonetyzacja zawsze „zła”?

Fonetyzacja w szybkim czytaniu

Fonetyzacja w szybkim czytaniu

Fonetyzacja, czyli wymawianie czytanego tekstu w myślach (subwokalizacja) lub jego ciche powtarzanie ustami (werbalizacja) to jeden z podstawowych błędów czytelniczych. Odpowiada ona za ograniczenie prędkości czytania, bo dialog nigdy nie nadąży nad wzrokiem. Przekładając to na język informatyczny, człowiek ma niezwykle zaawansowaną kartę graficzną ale dosyć słabą dźwiękową.

Jednak jak się okazuje z praktyki, wszystko można wykorzystać i zmienić na dobre… Kontrolowana fonetyzacja przydaje się podczas czytania w bardzo ciężkich warunkach.

Przykład szybkiego czytania bez wokalizacji: Siedzisz przed biurkiem, w domu cisza lub muzyka ułatwiająca koncentrację, używasz wskaźnika. Czytasz z prędkością 5000 snm albo szybciej, bo nic Ci nie przeszkadza.

Przykład szybkiego czytania z wokalizacją: Stoisz w ciasnym autobusie, który strasznie trzęsie. Obok dwie starsze kobiety zawzięcie dyskutują, wykrzykują do siebie i co jakiś czas Cię popychają. Jest upał, pot spływa Ci z czoła a jako, że jesteś na tyle autobusu, silnik głośno warczy. Co jakiś czas autobus mocno hamuje i musisz utrzymać równowagę. Na przystankach nowe osoby dopychają się do tłumu. Czytasz bez wskaźnika, z wokalizacją, z prędkością 900 snm.

W pierwszym przykładzie pokazałem, że w dobrych warunkach gdy łatwiej jest Ci utrzymać koncentrację tylko na czytaniu, wokalizacja będzie przeszkadzać.

W drugim pokazałem, że w pewnych sytuacjach jest ona przydatna. Przykład z autobusu taką trudną sytuację, gdzie oprócz skupienia na czytaniu, musisz kontrolować swój portfel aby nie zginął, równowagę, wyłączać ze świadomości głosy które Ci przeszkadzają, uczucie gorąca, hałasu, kołysania, etc…

Jest tu mnóstwo czynników które odrywają Twoją uwagę. Fonetyzacja ułatwia Ci koncentrację na tekście.

Tak więc nie trzeba odrzucać umiejętności, którą mamy od początku nauki czytania. Należy jednak umieć ją kontrolować i korzystać tylko wtedy, gdy faktycznie jest potrzebna!

Pozdrawiam,
Marcin Kijak

Czym się różni czytanie fotograficzne od szybkiego czytania?

Czytanie szybkie a fotograficzne

Czytanie szybkie a fotograficzne

Dzisiaj miałem przyjemność odpowiedzieć na jedno ciekawe pytanie na forum szybkiej nauki. Myślę, że więcej osób może to zainteresować więc pozwoliłem sobie wkleić tutaj moją odpowiedź :)

Czym się różni czytanie fotograficzne od szybkiego czytania?

Szybkie czytanie i czytanie fotograficzne są to dwie zupełnie inne, aczkolwiek komplementarne metody czytania. Ich cechą wspólną jest wysoka koncentracja i ustalenie celu czytania.

Czytanie fotograficzne jest węższym pojęciem, a szybkie czytanie to termin, który kryje w sobie zestaw technik i metod czytania*.

Najważniejsza różnica: Szybkie czytanie to czytanie lewą półkulą mózgu, świadome. Już w trakcie czytania rozumiesz tekst i zapamiętujesz go. Po szybkim przeczytaniu książki, masz świadomy dostęp do wiedzy w niej zawartej.

Czytanie fotograficzne to czytanie prawą półkulą mózgu, nieświadome. Od razu po przeczytaniu  najczęściej nie pamiętasz treści lektury. Dopiero proces aktywacji wiedzy pozwala na przeniesienie tej wiedzy do lewej półkuli, czyli świadomości czytelnika.

Każda z tych technik ma swoje zalety i wady, tak jak każdy medal ma dwie strony. Dlatego ważna jest umiejętność dostosowania techniki do kontekstu.

Przykład wykorzystania szybkiego czytania: Mam przygotować się to testu z anatomii liścia na botanice i potrzebuję z książki o botanice, wyszukać tylko te treści, które dotyczą anatomii liścia. Książka ma kilkaset stron a anatomia zajmuje 20. Najpierw błyskawicznie przemykam po spisie treści i samym tekście. W kilka chwil znajduję pożądany fragment tekstu, przeglądam go i czytam świadomie. Po przeczytaniu sporządzam mapę myśli, aby lepiej utrwalić tekst i jestem gotowy do zaliczenia testu.

Przykład wykorzystania czytania fotograficznego: Chcę napisać raport o instrumentach inwestycyjnych. Idę do biblioteki lub empiku i w 3 godziny czytam fotograficznie 10-15 książek na temat inwestowania. W domu aktywuję wiedzę za pomocą sondowania umysłu a potem sporządzam mapę myśli, która wyciągnie z podświadomości jeszcze więcej wiedzy i ją utrwali. Teraz mogę przystąpić do pisania raportu.

Pozdrawiam

Marcin Kijak

* Napisałem, że szybkie czytanie to zestaw technik i metod. Faktycznie, jest to jak gdyby worek do którego wrzucamy (trenerzy) kilka różnych strategii czytania. Np. są to: przemykanie po tekście, skanowanie tekstu, wstępny i końcowy przegląd, czytanie uważne, itp. W zależności od sytuacji, możemy z tego „worka” wyjąć konkretne techniki i ułożyć w strategię szybkiego czytania. Np. w celu przeszukania lektury i odnalezienia konkrentej wiedzy posłużę się innymi technikami, niż w celu opanowania całej ksiażki i jej zapamiętania.

PS.: Podziel się z czytelnikami, do czego wykorzystujesz każdą z metod!