Szybkie Czytanie i Jego Związek z Wojskiem

Początki Szybkiego Czytania

Początki Szybkiego Czytania

Historia szybkiego czytania ma niezbyt typowe początki. Nie zaczęła się wcale w salach akademickich, lecz podczas II wojny światowej. Wtedy to dla Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force) jednym z kluczowych elementów treningu pilotów stały się ćwiczenia z tachistoskopem. Ponieważ o losie pilota i jego sukcesie decydowały często sekundy lub ułamki sekund, niezwykle istotne było błyskawiczne rozpoznawanie sylwetki wrogiego samolotu, widzianego często z dużych odległości.

Wojskowi konstruktorzy stworzyli więc urządzenie, które poprzez specjalny projektor rzucały na ekran obrazki, w krótkich, zmiennych odstępach czasu. Ćwiczenia rozpoczynano od pokazania dużego zdjęcia przez dłuższy czas, skracając każde kolejne wyświetlenie do minimum. Zmieniano także wielkość obrazka, oraz sylwetkę samolotu – symulującą różne kąty nachylenia.

Po takich ćwiczeniach, pilot potrafił identyfikować różne rodzaje samolotów w ciągu jednej pięćsetnej sekundy! To dało dużo do myślenia osobom, zajmującym się ludzkim ciałem i jego możliwościami.

Po II wojnie światowej, zaczęto wykorzystywać podobne urządzenie na pierwszych kursach szybkiego czytania. Zamiast sylwetek samolotów, rzucano obraz słów. Okazało się, że uczestnicy kursu szybkiego czytania już po krótkim treningu, potrafili odczytać cztery słowa rzucone na ścianę w ciągu 1/500 sekundy.

Rezultatem pracy z tachistoskopem było podwojenie prędkości czytania. W późniejszym czasie badacze szybkiego czytania doszli do wniosku, że jest to niewiele w porównaniu z potencjałem oka. Jeśli bowiem można było odczytać jedno do kilku słów w ciągu 1/500 s., to teoretyczna prędkość powinna wynosić 30 tysięcy słów na minutę!

Co ciekawe, prędkość absolwentów tych kursów szybkiego czytania była zależna od motywacji. Najczęściej tuż po kursie spadało do stanu wyjściowego… Tylko nieliczni, którzy mieli silną motywację, potrafili to  tempo utrzymać.

Kolejny etap rozwoju kursów szybkiego czytania nastąpił na początku lat 60, kiedy to odkryto, jak niezwykłymi możliwościami dysponuje każdy człowiek. Okazało się, że poprzez specjalne ćwiczenia i zmianę nawyków, można osiągnąć znacznie lepsze wyniki. W tych czasach osiągano tempo 1000 słów na minutę (SNM), a w przypadku najlepszych osób nawet ponad 3000 SNM.

Dzisiejsze rekordy przekraczają 46 tysięcy SNM, a czytania fotograficznego 600 tysięcy!

Jedyna różnica miedzy pierwszymi absolwentami kursów a dzisiejszymi, jest sposób treningu. Każdy człowiek, o ile posiada zdrowe oczy i mózg, może osiągnąć takie tempo!

A jakie tempo Ty chcesz uzyskać? Ile czasu byś zyskał, czytając to co chcesz 10, 30 czy 50 razy szybciej?

 

Pozdrawiam,

Marcin Kijak

Tags: , , ,

6 Responses to "Szybkie Czytanie i Jego Związek z Wojskiem"

  • Piotr says:
    • szybkieczytanieblog says:
  • anna says:
  • i says:
    • Marcin Kijak says:
Leave a Comment